Mój Tata Jurek (lat prawie 84) jest moim idolem jeśli chodzi o dowcipne, krótkie, często ironiczne i prosto w punkt powiedzonka. Kiedy przeszedł na emeryturę powiedział „Ja już nic nie muszę”.

Ja nie muszę czekać do emerytury, żeby sobie tak powiedzieć. Dodaje za to „Wszystko mogę”🤪 No i jaka ulga się pojawia kiedy zamieniam „muszę” na „CHCĘ”.

Część zadań automatycznie odpada, bo po prostu nie chcę ich robić🤣 Do części zabieram się z większą ochotą, kiedy dociera do mnie, że chcę je zrobić. Zlew pełen naczyń. „Muszę…a nie CHCĘ załadować zmywarkę”. I nawet nie wiem kiedy burczy kojąco, a w zlewie czysto.

„Muszę…CHCĘ poprasować”. Jednak nie chcę🙃. Nic się nie stanie jeśli tylko poskładam ubrania i czasem będę trochę pognieciona. Jaka wolność i luz wyrasta!!!

Ja już nic nie muszę!

Chcesz pocztać więcej o mądrościach Taty Jurka?

Zapraszam: TUTAJ