Dziś będzie o kotach i o tym czego mnie uczą…bo każdy kot uczy.

Od kliku lat jestem kociarą. Nie powinno Was zdziwić zatem, że 3 koty mieszkają ze mną. A może ja z nimi mieszkam?😜 Wszystkie 3 to kocie kobietki, które przygarnęłam spod śmietnika na moim osiedlu.

Każda ma swój charakterek i bardzo mnie zadziwiło, jak mocno może on być wyraźny u kota. Każda mnie uczy czegoś innego.

🐱 Kicia, najstarsza z rodu, nazwana przez mojego Tatę Szefową. I taka właśnie dla mnie jest – dostojna, z dystansem, na wszystko ma czas, naturalna liderka, wybierająca najlepszy fotel i nikt nie śmie z nią walczyć o to miejsce. Domaga się pieszczot, a kiedy ich za dużo, stawia granice.

🐱 Czarnuszka, środkowa, trzykolorowa. Jest najbardziej tajemnicza, walczy o 2 miejsce w stadzie, nawet posuwając się do obsikiwania rzeczy Panci. Największa czyścioszka i pięknie wtula się w człowieka. Gaduła jakich mało u kotów, a jednocześnie bardzo uważna. Zadziora, że hej!

🐱 No i najmłodsza w rodzinie – Malutka, która już nie jest malutka. Największa pieszczocha jaką znam. Ma w sobie wieczne dziecko – radosna, skora do zabawy, wszędzie jej pełno. Zawsze mi towarzyszy przy suszeniu włosów i wielu innych domowych czynnościach. Kokietka!

Co wybierasz dla Siebie z kocich nauk?😀

Kot uczy wyśmienicie!

A to mój ulubiony Kotonotatnik, który zaprasza mnie na notatki małe i duże: kotonotatnik-kota-jasniepana